IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala główna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:34 am

//Mam napisane pod avem. Przywołuję najgorsze wspomnienia z jej życia xd//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:37 am

/ Aaa wybacz.

Nie wiadomo czemu nagle znalazła się w ciemnym domu. Zadrżała gdy przypomniała sobie, co wydarzyło się w nim. Zatkała uszy i zaczęła się drzeć na cały głos, jakby chciała zagłuszyć rzeczywistość... a raczej iluzję. Właśnie ... to się chyba nie działo na prawdę ? Darła się nadal z zamkniętymi oczyma, próbując nie dopuszczać tego wszystkiego do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:43 am

Korzystając z 'nieobecności' Ines, oderwała od swojej spódnicy kawałek materiału i związała nim nogę nad raną, aby zastopować krwawienie. Syknęła cicho. Była zdenerwowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:46 am

A Ines wpadła w jeszcze większy szał... Zaczęła sunąć po podłodze, jakby czegoś szukając. Mimo że widziała tylko starą, drewnianą podłogę, jej ręka natrafiła na ostry, odłamany kawałek stołu. Wstała i zaczęła nim wymachiwać, niebezpiecznie blisko Alexis. Krzyknęła ponownie, słysząc głosy za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:52 am

A ona z pełnym opanowaniem złapała szamotającą się Ines za rękę, w której miała ostry kawałek i zabrała go jej. Na wszelki wypadek jednak wskoczyła na inny stół oddalony od dziewczyny o kilkanaście metrów. Stanęła na nim i uśmiechnęła się lekko patrząc na rzucającą się Ines. Nie przestanie, dopóki oczy dziewczyny nie wrócą do normalności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 12:57 am

Zakładając że Ines nadal była niewidzialna ... a była. To chyba ciężko było po samych świstach ostrego drewna namierzyć jej rękę i to jeszcze złapać ją tak, by ją unieruchomić, a nie np. nadziać się na drewno. Drasnęła ją w rękę... cóż... wygląda na to że jednak musiała stchórzyć i uciec, albo zacząć walczyć, by zrobić coś z Ines ? Prawdopodobne było też, że Ines sama zaraz zrobi sobie przez przypadek krzywdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 1:00 am

//Sorki xd Myślałam, ze już seś widzialna nn'//
A więc nie zabrała jej kawałka drewna xP Jedynie spojrzała na zadraśnięcie na ręce i znowu fuknęła. Dosyć. Zaprzestała z wprowadzaniem Ines w szaleństwo i podniosła siłą umysłu jakieś krzesło. Wirowało tuż nad głową Ines. Przynajmniej to wywnioskowała po latającym w powietrzu kawałku drewna. Obróciła krzesło tak, że gotowe było uderzyć Ines w każdej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 1:05 am

/ Spoko ... xD

Ines słysząc coś w swoim pobliżu próbowała to zaatakować. Po kilku nieudanych ciosach, w końcu trafiła w to coś i przekonała się, że nie była to Alexis. Warknęła głośno i próbowała usłyszeć ją, jednak krzyki dobiegające z innego pokoju nie dawały jej spokoju. Wiedziała co się tam dzieje i za nic w świecie nie chciała widzieć tego ... znów. Nadal wymachiwała swoją 'bronią' i znów zaczęła się zbliżać w stronę dziewczyny. Najwidoczniej bez krzesła się nie obędzie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 1:09 am

Westchnęła ciężko i pokiwała głową na boki. Nie chciała, jednak musiała to zrobić. Rzuciła w Ines krzesłem tak, że ta poleciała na ścianę za sobą. Później przesunęła w stronę dziewczyny stolik, który przysidlił Ines do ściany. Miała przynajmniej ograniczone ruchy. Skończyła z iluzją, jednak została na swoim miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 1:13 am

Ines jęknęła głośno, upadając na ścianę. Przez chwilę się nie poruszała a gdy otworzyła oczy, były znów granatowe. Spojrzała na stół, który połamał jej kilka żeber i wstała, przenikając teraz przez niego. Zachwiała się lekko po czym splunęła krwią na ziemię.
- Kurwa - podsumowała, rozglądając się po barze. Nie miała pojęcia jak to się stało ... to było jak instynkt gdy uciekasz z płonącego budynku - orientujesz się że to zrobiłaś po fakcie. Przynajmniej ona tak miała. Spojrzała jeszcze na Alexis, po czym wyszła chwiejnym krokiem.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis
Szmaragd
avatar

Liczba postów : 40
Age : 24
Skąd : Z Ameryki.
Points : 83
Registration date : 07/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Lis 08, 2009 1:17 am

Spojrzała na krew na podłodze i wsadziła środkowy palec do buzi. Taki nawyk. Westchneła. Może przesadziła? Chociaż nie powinna mieć takich myśli, miała lekkie wyrzuty sumienia. Zeskoczyła delikatnie ze stołu. Przecież to było w obronie własnej. no cóż. Znowu westchnęła i wyszła kuśtykając lekko i trzymając się za zakrwawioną nogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sro Gru 02, 2009 10:45 pm

*Sam po baaardzo długiej nieobecności pojawił się wreszcie w mieście i pierwsze co zrobił to oczywiście odwiedził klub. Głośnym trzaskiem oznajmił swój powrót. Barman bez pytania sięgnął po szklanke i butelkę whisky. Przesunął ja po blacie a Demon za jednym zamachem wypił. Po takim jakże miłym powitaniu usiadł na jedenej z kanap.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Gru 05, 2009 6:30 pm

Prędzej, czy później, zwiedzanie miasta musiało jej się znudzić. Przyszedł w końcu czas na coś odprężającego. Klub i kieliszek dobrego wina to chyba najlepsze rozwiązanie.
Zrobiła to, co postanowiła. W ciemnym płaszczu z kapturem na głowie weszła do klubu. Usiadła przy jakimś stoliku. Pomieszczenie nie było zbytnio zaludnione, a wręcz przeciwnie - oprócz niej i obsługi w klubu znajdował się tylko jakiś mężczyzna. Przyglądała mu się przez chwilę, a następnie ściągnęła kaptur. Jej kasztanowe włosy luźno opadły na jej plecy. Barman przyniósł jej kieliszek, więc rozsiadła się i zaczęła sączyć alkohol.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Sob Gru 05, 2009 10:54 pm

*Szkarłatny właściwie w ogóle nie zwracał uwagi na nowoprzybyłą. Kobalt czy Klepsydra? Co za różnica? Chociaż faktycznie jest on znaczna to Samuel nie miał chyba ochoty ani na walkę ani na rozmowę. Tak czy inaczej w końcu podniósł głowe i zerknął na kobietę. Westchnął i szarpnął szybko głową odgarniając grzywkę z brązowych oczu. Potem już nie spuszczał wzroku, zwyczajnie patrzył się na nią.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 12:11 am

Zauważyła, że nieznajomy na nią patrzy. Nie zrobiło to jednak na niej żadnego wrażenia. Zwróciła na niego swoje błękitne spojrzenie spod wachlarza ciemnych rzęs. Ponownie napiła się wina. Ten mężczyzna kogoś jej przypominał, nie wiedziała jednak, kogo. W mieście mieszkała dopiero od niedawna, więc nie kojarzyła większości rzeczy i osób. Ale wizerunek tego człowieka nie dawał jej spokoju. Musiała gdzieś go widzieć.
Eh, jakie ja mam problemy - pomyślała. Rozejrzała się po klubie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 12:52 am

*Po długiej chwili nudnego wpatrywania się w dziewczynę Samuel ziewnął zasłaniając usta wytatuowaną ręką. Zaraz po tym zamknął oczy zupełnie jakby stracił wszystkie siły jakie tylko w sobie miał. Ciemna grzywka znowu opadła na jego twarz zasłaniając powieki. Może to i lepiej? Nagle zaczął zastanawiać się nad tym czemu wszyscy Diamenty go znały a Klepsydry nie? To jest dopiero pytanie. Zaraz po tym jak otworzył oczy uświadomił się, iż nieznajoma to sama Pani trener jego gangu. Wyższe rangi nawet poznawał, natomiast tych niższych jak i Kobaltów nie odróżniał ani trochę.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 11:43 am

Chwilę przyglądała się mężczyźnie, aż w końcu zorientowała się, kim jest. Władca Klepsydry. Eh, wspaniała pamięć, pozazdrościć. Zwyczajnie nie chciało jej się do niego podchodzić, więc po prostu skinęła mu głową. Miała nadzieję, że ją rozpozna. W końcu należała do jego gangu i miała dosyć wysoką rangę. Nigdy z nim nie rozmawiała, ale pozostaje pamięć z widzenia, która - w jej przypadku - była 'niezawodna'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 1:33 pm

*Wychwytując ten nikły ruch ze strony arcymistrza uśmiechnął się w jej kierunku. Uśmiech zastępował wszystko... i powitanie i przedstawienie się i odpowiedź na głupie pytanie 'jak leci?'. Podejrzewał iż wcale nie musi się przedstawiać tak jak i dziewczyna jemu. Sam doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że trenerka a na imię Colette.* Ładne imie swoją drogą. *Mruknął sam do siebie i rzucił znaczące spojrzenie barmanowi.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 3:06 pm

Zdążyła opróżnić kieliszek, nie chciało jej się jednak zamawiać drugiego. Najwyżej później. Odwzajemniła uśmiech Samuela, bo takie jego imię zapamiętała. Po kilkunastu minutach nuda wzięła nad nią górę, a więc wstała i podeszła do władcy, siadając na przeciwko.
- Wybacz, że nie dygnę, ale jestem za leniwa - rzekła od razu waląc na "ty". A tam, trudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 10:49 pm

*Barman przez ten czas zdążył juz postawic szklankę whisky na stoliku Samuela.* Dygać? *Zaśmiał sie krótko patrząc na Colette siedzącą naprzeciw.* Z jakiej to okazji? *Zapytał i przesunął koniuszkiem języka po kancie szklanki, która teraz trzymał przy twarzy.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 10:55 pm

- Hm, z okazji spotkania władcy w takim miejscu, jak... klub? - sarknęła z uśmiechem. Przyglądała się szklance, którą trzymał w dłoni. Nie była spragniona, chciała raczej sprawdzić, jakie to trunki pije władca jej gangu. No i... hmm. Czy przypadkiem nikt nie chce go otruć. Uśmiechnęła się jakby sama do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Nie Gru 06, 2009 11:16 pm

Oh jej, ależ zaszczyt. Cuda niewidy. *Uniósł jedną brew uważnie obserwując trenerkę. W klubie bywał często, whisky pił zawsze a i zbyt wysokiego mniemania o sobie nie miał. Ot był tym przywódcą a jedyny plus jaki widział w byciu Szkarłatnym władcą to wyraźna przewaga nad Kobaltami, a tych nie znosił i wcale tego nie krył. Właściwie to nic dziwnego... nie byłby szefem gdyby nie ta nienawiść.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pon Gru 07, 2009 9:19 am

No cóż, wolała upewnić się i tylko tyle. Jeśli władca nie lubił oficjalności, jego sprawa. Ekhm, nie władca. Samuel.
Zaczęła przyglądać się jego tatuażom na rękach. W swoim życiu widziała ich już mnóstwo, lecz pierwszy raz tak ją zainteresowały. To podsunęło jej pewne pytanie.
- Em... jesteś demonem krwi? - no tak, rzucanie się w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel Nath
Władca Klepsydry
avatar

Liczba postów : 388
Points : 747
Registration date : 13/12/2008

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pon Gru 07, 2009 6:45 pm

*Demon wychylił całą szklankę wypijając whisky. Gdy ostawiał pustą szklankę na blat stołu spojrzał na Col i widząc jej wzrok na swoich dłoniach uniósł brwi i równiez na nie zerknął.* Hmm, tak. A Ty? *Spytał z czystej ciekawości, skoro już tak się sobie 'zwierzają'.*

_________________

"Inside no sadness, for a prowl
And nothing new lay dying now

And it was written in blood
Oh my god, it was written in blood "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://caresin.the-up.com
Colette
Arcymistrz
avatar

Liczba postów : 13
Points : 36
Registration date : 29/11/2009

PisanieTemat: Re: Sala główna   Pon Gru 07, 2009 7:20 pm

- Tak jak ty - mruknęła. Wygładziła swoją czarną, istnie gotycką sukienkę na kolanach. Cóż, rzadko kiedy spotykała jakiegoś demona krwi. W sumie to nie wiedziała czemu, ale nie to jest teraz ważne.
Jakoś nudno tu... - przeszło jej przez myśl. Wolała zamieszania, przy których zawsze dużo się działo. Najchętniej uczestniczyłaby w jakiejś małej 'bójce' z przeciwnym gangiem, lecz cóż, było to jak na razie niemożliwe.
Niedługo potem, barman sam przyniósł jej, ponownie, kieliszek z winem. Wypiła dosyć spory łyk i odstawiła naczynie na stoliku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala główna   

Powrót do góry Go down
 
Sala główna
Powrót do góry 
Strona 9 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Sala operacyjna
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala segregacji
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Sala przesłuchań

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Caresin PBF :: Caresin :: Klub 'Szkatuła'-
Skocz do: