IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Opuszczony Plac Zabaw

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Denerith
Władczyni Diamentów
avatar

Liczba postów : 144
Points : 240
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Pon Wrz 14, 2009 10:35 pm

Wzruszyła ramionami, i ruszyła za nim o.o

[zt]

_________________
    What’s the point of life?
    And what’s the meaning if we all die in the end?
    Does it make sense to learn or do we forget everything?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 10:48 pm

Jeansy, ciemna koszulka, długi, czarny płaszcz, ręce zaś wsadzone w kieszenie spodni, zmierzwione włosy w totalnym nieładzie - innymi słowy standard. Zwykle tak właśnie prezentował się Sky. Raczej nie za wesoło, choć już z jego charakterem było zupełnie inaczej. Obraz ten był więc jak najbardziej mylny. Skąd się tu wziął? Po co przyszedł? Sam nie wiedział. Dręczyło go wciąż coś, gdzieś tam, w środku. Od dawna nie widział Den i chyba to go tak przytłaczało. Nawet jego optymizm gdzieś wyparował. Szedł przed siebie i kopał jakiś kamyk. Nawet nie patrzył gdzie idzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 10:53 pm

Na drugiej stronie placu, coś zaskrzypiało głośno, przerywając nagle ciszę tego miejsca. Drewniana huśtawka, przecinała szybko powietrze, kołysząc się. Wiatr ? Niemożliwe. Hm, może duchy ? Ktoś kto wierzy w nie, zapewne by tak pomyślał. Tymczasem Ines, huśtała się na niej nie zauważając chłopaka i na wszelki wypadek używając osłony. Jak zwykle, przychodziła w to samo miejsce co Sky ... przynajmniej tym razem się nie zderzyli ze sobą... dwie ciamajdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 10:58 pm

Zerknął w stronę placu zabaw, bo jak do tej pory obchodził go dookoła. Po raz któryś z kolei, ale to możemy pominąć... Ku swemu zdumieniu ujrzał... Em? Huśtawkę, która sama się kołysała? Uniósł jedną brew w geście zdziwienia. A to ci dopiero... Niebywałe. Od razu się skapnął, że tam ktoś być musiał, zapewne jakiś demon. Wypuścił jednak jedynie powietrze nieco głośniej i wzruszył jakby do siebie ramionami. Wszedł na teren placu zabaw i usiadł na jednej z ławek. Wyjął z kieszeni paczkę papierosów. O tak... Najwyraźniej znowu popadł w ten wstrętny nałóg. A przecież już było dobrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:02 pm

Huśtawka zwolniła, a po chwili przestała się huśtać zupełnie. Nagle coś brutalnie wyrwało mu paczkę z rąk.
- Nieładnie palić - fuknęła, Ines, która właśnie się przed nim pojawiła. Cóż, chyba lubiła przyprawiać go o zawał. Schowała papierosy za siebie i uśmiechnęła się do niego.
- A tak w ogóle to hej. - Dodała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:06 pm

Podskoczył aż lekko na ławce i niemal natychmiast uniósł na nią wzrok. No jak tak można? To było brutalne! Nie dość, że chłopak kiedyś zawału przez nią dostanie, to jeszcze mu odebrała ostatniego przyjaciela... Ech, nic tylko iść się rzucić pod koła pędzącego pociągu... Ale zaraz. Nie! Wtedy nie będzie mógł wkurzać innych swoją obecnością na tym świecie. Tak, to nie wchodzi w grę. Ma zbyt wiele osób jeszcze do wyprowadzenia z równowagi. Uśmiechnął się kątem ust, już nie odpowiedział na przywitanie.
- Zawsze zjawiasz się tak niespodziewanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:13 pm

- Następnym razem postaram się Cię nie wystraszyć - powiedziała, zamiast odpowiedzieć na pytanie. Schowała papierosy do kieszeni bluzy, ani myśląc by oddać je chłopakowi. Na szczęście ona nie miała z nimi problemu i nie będą ją kusić nawet w najmniejszym stopniu. Wyrzuci je pewnie, ot co. Ubrana była w ciasne, ciemne jeansy i czerwoną bluzę z kapturem. Zarzuciła kaptur na głowę i wtuliła się bardziej w bluzę pod wpływem chłodniejszego powiewu wiatru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:19 pm

Już nawet nie odpowiedział jej, bo...
- Ej, ej! Gdzie ty je chowasz? Oddaj.
Zawołał, widząc, że ta schowała jego "przyjaciół" do kieszeni. Nie można tak no... On długo nie wytrzyma bez nich w takim stanie. Musi mieć jakiegoś... Kompana, pocieszacza, o. A, że w gangu był jakby nie patrzeć sam... To co miał zrobić. A właśnie, coś mu się przypomniało. Uniósł wzrok ponownie na Ines.
- Coś mi się wydaje, że mieliśmy się nie spotykać, nie? Zdążyłem się przywiązać do moich płuc, wątroby i wszystkiego innego...
Mówiąc to spojrzał wymownie na swój brzuch, a potem znowu na dziewczynę.
- No chyba, że schowałeś przed "tamtym" wszystkie łyżeczki od herbaty.
Uśmiechnął się kątem ust. Wszystko co mówił jeszcze przed chwilą brzmiało zupełnie poważnie i serio, ale... Nie wytrzymał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:27 pm

- Nie ma mowy, papierosy to zło. - powiedziała z powagą, cofając się na wszelki wypadek o krok ... chociaż nie spodziewała się zbytnio ataku z jego strony.
- Poza tym, u mnie w kieszeni będą bezpieczne - pocieszyła go. No, tyle że do czasu póki ich nie wywali. Ale to już mały szczegół.
- Taak, ja też coś takiego pamiętam. Jestem tu nielegalnie, więc jak coś będę miała Cię na sumieniu. - mruknęła.
- Łyżeczki od herbaty ? Nie widziałam by ostatnio się w nie szczególnie uzbrajał - prychnęła śmiechem. Chociaż w sumie nie było się z czego śmiać... nie było by ciekawie gdyby Oliver tu wpadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:34 pm

Mówi się trudno. Sky i tak odwiedzałby Ines i to na dodatek w jej mieszkaniu. Straszyłby tam, o! Oczywiście nie dziewczynę tylko każdego, kto zbliżyłby się do jej domu... Ale byłoby ciekawie. To całe brzdękanie łańcuchami i te inne sprawy... Poza tym Sky nie bał się go, ani trochę. Zdawał sobie sprawę, że miałby marne szanse, ale i tak nie uciekałby z podkulonym ogonem, niczym jakiś kundel, nie on... Odwaga przesłania mu w takich sytuacjach zdrowy rozsądek, na jego nieszczęście. Zresztą... Zawsze mógł się zdematerializować i zablokować zupełnie, prawda? Wtedy nikt nie był mu w stanie nic zrobić. Choć on wtedy także... I tu minus jego zdolności.
- Papierosy to przyjaciele w trudnych chwilach, a teraz zostałem sam i potrzebuję ich wsparcia.
Oświadczył.
- Hohoho, będziesz mieć mnie na sumieniu? Widzę, że jakoś łatwo Ci to przychodzi...
- A co do łyżeczek - całe szczęście.
Westchnął, ot takie krótkie "uff".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Wto Lis 03, 2009 11:42 pm

- Papierosy to bardzo fałszywi przyjaciele. Poza tym, z tego co widzę jesteś tu ze mną - podniosła jedną brew. Może i czasami stawała się niewidzialna, ale to nie znaczy że jej tu nie ma.
- Spokojnie, gdyby Sam tu wpadł nie pozwoliłabym mu zaatakować Cię. Z resztą uwierz mi, że gdyby coś się stało, nie zniosłabym chyba odpowiedzialności psychicznie. No wiesz... Sam mi przecież powiedział co zamierza zrobić jak nas znów zobaczy. Moja odpowiedzialność. - Jej uśmiech zniknął prawie całkowicie z jej twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 12:12 am

Fakt. Jest ona... i był jej za to wdzięczny, choć nie potrafił tego okazać jak widać. Ogólnie... Sky bywał zamknięty w sobie, nie umiał okazywać uczuć, jednak do czasu... Ach, ta jego nieprzewidywalność. Niby taki cichy, a zdarzało mu się wybuchać. Sprzeczna osobowość, ot co. Jedno było pewne - był niesamowicie uparty.
- Ależ...
Uciął.
- No niech Ci będzie, możesz nawet wyrzucić te fajki do kosza jeśli sprawi Ci to przyjemność.
Uśmiechnął się kątem ust.
- Raczej wątpię byś potrafiła mnie obronić przed tym furiatem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 12:15 am

- O, więc wyrzucę je przy pierwszej lepszej okazji. - uśmiechnęła się z satysfakcją.
- To nie wątp ... mam na niego swoje sposoby. - mrugnęła okiem. Co prawda nie wiązały się wcale z użyciem siły, ale były skuteczne ... a przynajmniej miała taką nadzieję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 12:18 am

Uśmiechnął się, widząc jakaż to ona szczęśliwa z tego powodu (wywalenie fajek do kosza). Tak proste rzeczy, a potrafią uszczęśliwić...
- Dobrze, już dobrze. Jakże bym mógł wątpić w te Twoje "sposoby".
Uśmiechnął się, można powiedzieć, że zadziornie, a może z lekka złośliwie. Kto go tam wie...
- Ależ pusto ostatnio... Zostałem zupełnie sam i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nikogo z moich....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 12:21 am

- Fakt... pusto. U nas tylko ja i Sam. - Mruknęła, kiwając lekko głową. Ale we dwójkę to zawsze lepiej niż w pojedynkę.
- A co się z stało z tą... płaczącą ? - zapytała, nie mogąc przypomnieć sobie jej imienia. W końcu ona była chyba królową, czy jak to się tam zwie...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 12:32 am

Pochylił się nieznacznie, łokciami opierając o kolana, zaś głowę na dłoniach. Wzrok wbił w ziemię, pod swymi stopami.
- Nie wiem, nie mam pojęcia. Po prostu... Nagle zniknęła. Ech...
Tęsknił. Nawet chyba sobie sam do końca nie zdawał sprawy jak cholernie jej mu brakowało. Mimo, że była nieznośna i wiecznie przyprawiała go o napady szału, które skrzętnie ukrywał i tłumił w sobie. Mimo wszystko... Zresztą on potrafił znieść dosłownie wszystko. Nawet takie przypadki jak Denerith. Poza tym... To dodawało jej uroku.
- Nie ma teraz u nas władcy, a Den nie jest już królową. Można powiedzieć, że panuje bezkrólewie. Przynajmniej z tego co się orientuję.
Parsknął. Nie był to zadowalający fakt. Ktoś musiał wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce i ożywić klan, znaleźć nowych ludzi. A Sky się do tego... Raczej nie nadawał, jak to już sam Samuel stwierdził. Bo przecież tu ma trwać wiecznie wojna między gangami, żadnych znajomości, przyjaźni, a co dopiero mówić o innych stosunkach między ludzkich. Całe szczęście, że nie pojawiła się żadna taka mieszana "parka", wtedy Samuel dopiero miałby komu wtryniać się w życie i wszystko niszczyć. Ot, i opinia Sky;a na temat jego destrukcyjnej osoby. Ech, chyba tu nie pasował... Po co on w ogóle tu się pojawił? Po co? Skoro teraz już nic nie pozostało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 5:24 pm

- Nie łam się Sky ... jakoś to będzie. - mruknęła, podnosząc nogę i opierając ją na drewnianej ławce, kawałek od chłopaka. Nie miała ochoty siadać... Zastanawiała się czy kobalt kochał się w Denerith, może zauroczył, albo czy była jego przyjaciółką. Jednak nie chciała go o to pytać, przynajmniej teraz. Lepiej niech sobie pomyśli biedaczysko, o czymś innym.
- Sam nie jest taki jak się wydaje - mruknęła nagle, zmieniając zupełnie temat. Wiedziała, że zachowuje się i wygląda na kogoś próżnego, ale w rzeczywistości był zupełnie inny. Ines poznała go od tej dobrej strony i tak też go postrzegała. Wiedziała, że raczej nie zmieni opinii chłopaka na temat Sama, po prostu to był pierwszy temat jaki jej wpadł do głowy. Musiała go czymś odciągnąć od smutków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:25 pm

Kochał? Nie... Zauroczył? Nie... Przyjaźnił? Też nie... Taka byłaby zapewne jego odpowiedź. Za krótko ją znał i chyba dlatego się pogubił już we własnych odczuciach. Nie wiedział co czuł, po prostu zależało mu na tamtej dziewczynie, chyba aż za bardzo. Uniósł wzrok na Ines, jedna brew również powędrowała do góry.
- Nie łam? Jestem zupełnie sam, zostałem sam i pewnie się to nie zmieni. A ona nie wróci...
Był o tym przekonany. Po co miałaby wracać do czego lub kogo? Tu był tylko on... Do niego? Pff, bzdura. Miał dość, jeszcze się tamten na niego uparł i zabrania mu spotykać się z jedyną osobą, z którą miał tu jakiś kontakt. Cudownie, nieprawdaż?
- Nie jest? Nie rozśmieszaj mnie, proszę.
Parsknął, po czym znowu wbił wzrok w ziemię. Nie miał zamiaru wysilać się i mówić co też myśli o tamtym, zresztą po co? To i tak nic nie zmieni. On grał fair, do wszystkich podchodził w ten sam sposób bez względu na to skąd byli i jacy byli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:32 pm

Zignorowała jego drugą uwagę, myśląc nad czymś intensywnie. Kiwała się lekko w tył i przód, nogą podpierając się nadal o ławkę. Dmuchnęła w nieznośny kosmyk włosów który opadł jej na twarz, po czym spojrzała na Sky'a.
- No dobrze... skoro jesteś sam, zupełnie sam po środku pustkowia, to chyba nie zrobi Ci różnicy to, że sobie już pójdę. - Powiedziała zdejmując nogę z ławki. Złapała za dolne krańce bluzy i pociągnęła ją w dół, żeby się wyprostowała, zamiast podwijać na brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:37 pm

Wszyscy muszą mu robić na złość? Poużalać się nad sobą już nie można, bo zaraz uciekają? Pociągnął ją lekko za rękę, by zaraz puścić. Wzbił spojrzenie w dziewczynę, niczym jakieś małe dziecko. Nie chciał, żeby szła... Nie chciał zostać naprawdę sam.
- Wybacz, idiota ze mnie. Na dodatek też egoista. Nie zauważam innych wokół siebie i skupiam się wyłącznie na sobie.
Mruknął, znowu patrząc w ziemię, gdzieś przed swymi stopami. Miał naprawdę denny nastrój i nie zanosiło się na to by uległ on poprawie... Niestety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:43 pm

Ona patrzyła na niego dość specyficznym wzrokiem... takim czysto badawczym, bez nuty emocji. Chyba i ona nie miała teraz najlepszego humoru.
- Niee... idiota nie. Egoista też nie... A ja zazwyczaj jestem niezauważana... może to mentalne odbicie mojej zdolności ? - zapytała samą siebie, wbijając wzrok w niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:51 pm

- Ta... Może dlatego tak często na Ciebie wpadam...
Choć raczej była to jego czy też dziewczyny nieuwaga. Teraz patrzył na nią, przyglądał się jej. Szybko wywnioskował, że Ines też nie czuje się najlepiej. I co żeś narobił? Skarcił się w myślach.
- Przepraszam.
Wyrwało się mu wreszcie. Wstał i poprawił płaszcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Sro Lis 04, 2009 11:56 pm

- Oj przestań - parsknęła krótko śmiechem. Przecież nic jej takiego nie zrobił... bardziej martwiło ją to, że nie umie go pocieszyć. Gdy patrzyła się w niebo, wywnioskowała, że krótki spacer jej się trochę wydłużył i że było już ciemno.
- Lepiej już pójdę... do zobaczenia. - Powiedziała i cmoknęła go w policzek, po czym oddaliła się w swoją stronę.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sky
Cień
avatar

Liczba postów : 138
Age : 27
Points : 215
Registration date : 12/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Czw Lis 05, 2009 10:11 pm

Uśmiechnął się, tym razem znacznie... "prawdziwiej", szczerze. Widział, że dziewczyna się starała go rozweselić i... chyba się jej udało. Szybko sobie to wszystko przemyślał i najwyraźniej wstąpiła w niego jakaś dziwna nadzieja. Na to, że będzie lepiej, że Den wróci i, że Samuel nie powyrywa mu z tyłka nóg ani nie zrobi niczego innego. Co jak co, ale był przywiązany do swych części ciała... Poprawił płaszcz ponownie, w tym kołnierz, po czym ruszył przed siebie, znikając wreszcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ines
Kostucha
avatar

Liczba postów : 399
Points : 756
Registration date : 09/09/2009

PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   Czw Lis 12, 2009 8:39 pm

Biały, o puchatym futrze kot wbiegł na plac zabaw, stawiając małe kroczki. Stworzenie wskoczyło na huśtawkę, która zakołysała się lekko. Podniosła łebek, wpatrując się świecącymi oczyma w gwieździste niebo. Spuściła kitę, kołysząc nią swobodnie. Wiatr rozwiewał lekko puchate futerko i targał nim na boki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszczony Plac Zabaw   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczony Plac Zabaw
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Opuszczony dom
» Opuszczony ludzki Dom, głęboko w lesie. [+18!]
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Caresin PBF :: Caresin :: Centrum miasta-
Skocz do: